Ujemne ceny energii – co oznaczają i czy prąd naprawdę może mieć cenę poniżej zera?

Ujemne ceny energii oznaczają sytuację, w której na rynku hurtowym energia elektryczna jest wyceniana poniżej zera. Brzmi absurdalnie: ktoś produkuje prąd i jeszcze dopłaca, żeby ktoś inny go odebrał. W praktyce nie oznacza to jednak, że zwykły odbiorca automatycznie dostaje pieniądze za włączenie pralki albo ładowanie telefonu. Ujemne ceny pojawiają się głównie na rynku hurtowym, w konkretnych godzinach, gdy produkcja energii jest wysoka, zapotrzebowanie niskie, a system ma ograniczone możliwości magazynowania lub przesuwania zużycia.

W Polsce zjawisko ujemnych cen energii stało się szczególnie widoczne wraz z szybkim rozwojem fotowoltaiki i energetyki wiatrowej. URE wskazywał, że w 2024 r. ujemne ceny na Towarowej Giełdzie Energii występowały m.in. 14 i 28 kwietnia, 1 maja, 23 i 30 czerwca oraz 10, 11 i 25 sierpnia przez ponad sześć kolejnych godzin. W 2025 r. URE odnotowywał kolejne przypadki, m.in. w styczniu, marcu, maju i czerwcu.

Ujemne ceny energii – najprostsze wyjaśnienie

Najprościej: ujemna cena energii pojawia się wtedy, gdy w danej godzinie energii jest za dużo w stosunku do zapotrzebowania, a system nie potrafi jej wystarczająco szybko odebrać, zużyć, zmagazynować albo przesłać dalej.

To może się zdarzyć szczególnie wtedy, gdy:

SytuacjaDlaczego sprzyja ujemnym cenom?
Jest dużo słońcafotowoltaika produkuje dużo energii w środku dnia
Wieje silny wiatrfarmy wiatrowe zwiększają produkcję
Zapotrzebowanie jest niskienp. weekend, święto, łagodna pogoda
Sieć ma ograniczenianie wszędzie da się szybko przesłać nadwyżki
Brakuje magazynów energiinadmiaru prądu nie da się łatwo przechować
Niektóre źródła trudno szybko wyłączyćczęść elektrowni i elektrociepłowni nie reaguje natychmiast

Ujemne ceny nie oznaczają więc, że energia „nie ma wartości”. Oznaczają raczej, że w konkretnej godzinie i miejscu system ma problem z nadmiarem produkcji.

Czy przy ujemnych cenach energii ktoś naprawdę dopłaca do prądu?

Tak, ale głównie na poziomie rynku hurtowego. Jeżeli producent energii sprzedaje ją na rynku, a cena w danej godzinie jest ujemna, oznacza to, że za oddanie energii do systemu może ponosić koszt. W praktyce wiele zależy od kontraktów, rodzaju instalacji, systemu wsparcia i zasad rozliczania.

Dla zwykłego gospodarstwa domowego sprawa wygląda inaczej. Odbiorca końcowy zwykle płaci rachunek według taryfy albo umowy ze sprzedawcą. Nawet jeśli cena hurtowa w danej godzinie jest ujemna, na fakturze nadal mogą pojawiać się opłaty dystrybucyjne, podatki, opłaty stałe i marża sprzedawcy.

Dlatego hasło „ujemne ceny energii” jest chwytliwe, ale łatwo je źle zrozumieć. Ujemna cena na giełdzie nie oznacza automatycznie ujemnego rachunku za prąd w domu.

Dlaczego ujemne ceny energii pojawiają się coraz częściej?

Najważniejszy powód to szybki rozwój źródeł zależnych od pogody, szczególnie fotowoltaiki. Panele słoneczne produkują energię w podobnych godzinach: najwięcej w środku dnia. Jeśli takich instalacji jest bardzo dużo, w słoneczne weekendy lub święta produkcja może być wysoka dokładnie wtedy, gdy zużycie energii jest relatywnie niskie.

Do tego dochodzi energetyka wiatrowa. Gdy jednocześnie mocno świeci słońce i wieje wiatr, system może mieć nadwyżkę energii. Jeżeli nie ma wystarczającej liczby magazynów, elastycznych odbiorców i połączeń sieciowych, cena na rynku hurtowym może spaść bardzo nisko, a czasem poniżej zera.

To nie jest dowód na to, że OZE są „problemem”. To dowód na to, że system energetyczny musi się nauczyć korzystać z taniej energii wtedy, gdy jest dostępna. Potrzebne są magazyny energii, modernizacja sieci, taryfy dynamiczne, inteligentne sterowanie zużyciem i większa elastyczność po stronie odbiorców.

Kiedy najczęściej pojawiają się ujemne ceny prądu?

Ujemne ceny energii najczęściej pojawiają się w godzinach, w których zbiegają się trzy elementy: wysoka produkcja z OZE, niskie zapotrzebowanie i ograniczona elastyczność systemu.

Najbardziej typowe scenariusze to:

MomentDlaczego może dojść do ujemnych cen?
Słoneczna niedzieladużo energii z fotowoltaiki, niższe zużycie przemysłowe
Święto państwoweniższe zapotrzebowanie firm i przemysłu
Wiosnadużo słońca, ale jeszcze niewielkie zużycie na klimatyzację
Lato w południebardzo wysoka produkcja PV
Wietrzna nocwysoka produkcja z wiatru, niskie zużycie
Okresy z niskim popytem i dużą generacją OZEsystem ma za dużo energii w krótkim czasie

Dobrym przykładem jest 1 maja 2024 r. URE informował, że ceny energii na rynku dnia następnego w godzinach od 9:00 do 16:00 osiągnęły wartości od -5,57 zł/MWh do -123,26 zł/MWh. To pokazuje, że ujemne ceny nie są już teorią, tylko realnym zjawiskiem na polskim rynku energii.

Ujemne ceny energii a fotowoltaika

Fotowoltaika jest jednym z najważniejszych czynników, które zwiększają prawdopodobieństwo ujemnych cen energii. Nie dlatego, że sama w sobie jest zła, ale dlatego, że wiele instalacji PV produkuje energię jednocześnie. W słoneczne dni ogromna część produkcji trafia do systemu w podobnych godzinach.

Problem polega na tym, że energia elektryczna musi być zużywana na bieżąco albo magazynowana. Jeśli w południe produkujemy dużo prądu z fotowoltaiki, ale nie mamy wystarczającego zapotrzebowania, magazynów i elastycznych odbiorników, cena może spaść.

Dlatego przyszłość fotowoltaiki coraz mniej polega tylko na montażu paneli, a coraz bardziej na tym, co robimy z energią w godzinach największej produkcji.

Największe znaczenie będą miały:

  • autokonsumpcja,
  • magazyny energii,
  • magazyny ciepła,
  • ładowanie samochodów elektrycznych w godzinach produkcji PV,
  • sterowanie bojlerem i pompą ciepła,
  • przesuwanie zużycia na godziny taniej energii,
  • inteligentne systemy zarządzania energią.

Czy prosument może stracić na ujemnych cenach energii?

Dla prosumentów temat jest szczególnie ważny, bo w systemie net-billingu energia wprowadzana do sieci jest rozliczana wartościowo, czyli według ceny rynkowej. Ministerstwo Klimatu przypomina, że net-billing wszedł w życie 1 kwietnia 2022 r. i opiera się na wartościowym rozliczeniu energii wyprodukowanej przez prosumenta według wartości energii ustalanej docelowo na podstawie rynku dnia następnego.

Po zmianach z końca 2024 r. prosumenci, którzy rozpoczęli produkcję przed 1 lipca 2024 r., mogą nadal rozliczać się według miesięcznej ceny rynkowej RCEm. Mogą też przejść na rozliczenie godzinowe RCE, jeśli złożą odpowiednie oświadczenie. Ministerstwo Klimatu wskazywało, że rozliczenie miesięczne daje większą przewidywalność, a godzinowe może być korzystne dla aktywnych prosumentów, którzy potrafią zarządzać produkcją i zużyciem energii.

W praktyce oznacza to, że ujemne lub bardzo niskie ceny energii są sygnałem: samo oddawanie nadwyżek do sieci w południe będzie coraz mniej opłacalne. Coraz większe znaczenie ma zużywanie własnej energii na miejscu.

Co robić z prądem, gdy ceny energii są ujemne?

Z punktu widzenia systemu najlepsze jest przesunięcie zużycia na godziny, w których energii jest dużo. Z punktu widzenia gospodarstwa domowego oznacza to, że warto uruchamiać część urządzeń wtedy, gdy produkcja z PV jest wysoka albo ceny rynkowe są niskie.

Praktyczne przykłady:

Urządzenie / działanieJak może pomóc?
Bojler elektrycznymoże podgrzać wodę w godzinach taniej energii
Pompa ciepłamoże pracować mocniej wtedy, gdy energia jest tańsza
Magazyn energiipozwala przechować nadwyżkę na później
Samochód elektrycznymoże ładować się w godzinach niskich cen
Pralka / zmywarka / suszarkaczęść zużycia można przesunąć na godziny taniej energii
Klimatyzacjaw upały może działać wtedy, gdy fotowoltaika produkuje najwięcej
System smart home / EMSautomatycznie steruje zużyciem i ogranicza eksport energii

To dlatego tematy takie jak magazyny energii, taryfy dynamiczne, pompy ciepła i bojler elektryczny są coraz mocniej powiązane z fotowoltaiką.

Sprawdź:
Ile prądu zużywa bojler elektryczny? Kalkulator kosztów ciepłej wody

Ile prądu zużywa pompa ciepła?

Ile prądu zużywa klimatyzacja? Kalkulator

Ujemne ceny energii a taryfy dynamiczne

Ujemne ceny energii są szczególnie ważne przy taryfach dynamicznych. W tradycyjnej taryfie gospodarstwo domowe płaci zwykle stałą cenę energii w danej strefie czasowej. W taryfie dynamicznej cena może zmieniać się z godziny na godzinę, zgodnie z sytuacją na rynku.

To oznacza, że w niektórych godzinach energia może być bardzo tania, a w skrajnych przypadkach cena rynkowa może być ujemna. Trzeba jednak uważać: nawet jeśli sama cena energii na rynku spada, odbiorca nadal może płacić opłaty dystrybucyjne, stałe, podatki i inne składniki rachunku. Ujemna cena hurtowa nie oznacza automatycznie, że całkowity koszt poboru energii z sieci będzie ujemny.

Taryfy dynamiczne mogą być korzystne dla osób, które potrafią elastycznie zarządzać zużyciem. Najwięcej zyskają gospodarstwa domowe z pompą ciepła, bojlerem, magazynem energii, samochodem elektrycznym albo automatyką domową. Dla osób, które zużywają energię głównie wieczorem i nie mogą przesuwać pracy urządzeń, efekt może być słabszy.

Dlaczego elektrowni nie da się po prostu wyłączyć?

To jedno z najczęstszych pytań: skoro energii jest za dużo, dlaczego nie wyłączyć źródeł?

W praktyce nie każde źródło da się szybko i tanio zatrzymać. Część elektrowni pracuje ze względów technicznych, ciepłowniczych albo systemowych. Elektrociepłownie mogą produkować ciepło, którego potrzebuje miasto lub przemysł. Niektóre bloki mają ograniczenia dotyczące minimalnej mocy technicznej. Inne źródła świadczą usługi systemowe i pomagają utrzymać stabilność sieci.

Do tego dochodzą ograniczenia sieciowe. Nawet jeśli w jednym regionie jest nadwyżka energii, nie zawsze da się ją łatwo przesłać tam, gdzie akurat jest potrzebna. Właśnie dlatego sama budowa OZE nie wystarczy. Potrzebne są sieci, magazyny, elastyczne odbiory i lepsze zarządzanie systemem.

Ujemne ceny energii a magazyny energii

Ujemne ceny energii są jednym z najmocniejszych argumentów za rozwojem magazynów energii. Gdy energii jest dużo i jest tania, magazyn może ją pobrać. Gdy energii brakuje i cena rośnie, magazyn może ją oddać do systemu albo wykorzystać lokalnie.

Dotyczy to zarówno dużych magazynów bateryjnych, jak i domowych magazynów energii. W gospodarstwie domowym magazyn pozwala zwiększyć autokonsumpcję energii z fotowoltaiki. Zamiast oddawać nadwyżkę do sieci w południe, można wykorzystać ją wieczorem.

Ale magazyn energii nie zawsze musi być baterią. Czasem prostszym i tańszym magazynem jest ciepła woda w bojlerze, bufor ciepła albo dobrze sterowana pompa ciepła. To ważne, bo magazynowanie energii w postaci ciepła może być praktyczne i relatywnie tanie.

Ujemne ceny energii a ograniczanie produkcji OZE

Gdy w systemie jest za dużo energii, operator może ograniczać pracę niektórych źródeł. To zjawisko bywa nazywane redukcją generacji albo curtailmentem. W praktyce oznacza, że część instalacji OZE mogłaby produkować energię, ale musi ograniczyć generację, bo system nie jest w stanie jej przyjąć.

Dla inwestora to problem, bo instalacja nie zarabia w czasie, gdy technicznie mogłaby produkować. Dla systemu to sygnał, że trzeba zwiększyć elastyczność. Jeśli coraz częściej ograniczamy OZE, oznacza to, że brakuje magazynów, sieci, elastycznego popytu lub lokalnego zużycia.

To właśnie dlatego temat ujemnych cen energii powinien być łączony z modernizacją sieci. Bez niej rozwój OZE będzie coraz częściej trafiał na ograniczenia.

Czy ujemne ceny energii są dobre czy złe?

To zależy od perspektywy.

Dla kogo?Co oznaczają ujemne ceny energii?
Dla systemusygnał nadwyżki energii i braku elastyczności
Dla producentów OZEryzyko niższych przychodów lub braku wsparcia w określonych godzinach
Dla prosumentówsygnał, że trzeba zwiększać autokonsumpcję
Dla odbiorców z taryfą dynamicznąpotencjalna okazja do taniego zużycia energii
Dla magazynów energiiszansa na zarabianie na różnicy cen
Dla operatorów sieciinformacja o potrzebie inwestycji i elastyczności

Ujemne ceny nie są więc ani wyłącznie dobre, ani wyłącznie złe. Są objawem zmieniającego się systemu energetycznego. Pokazują, że taniej energii z OZE może być dużo, ale trzeba umieć ją wykorzystać.

Kto traci na ujemnych cenach energii?

Najbardziej narażeni są producenci, którzy wprowadzają energię do sieci wtedy, gdy jej wartość rynkowa jest bardzo niska albo ujemna. Dotyczy to szczególnie instalacji, które nie mają możliwości magazynowania energii, ograniczenia eksportu albo przesunięcia produkcji.

URE przypominał, że w określonych przypadkach ujemne ceny wpływają też na systemy wsparcia. Dla przykładu świadectwo pochodzenia nie przysługuje dla energii elektrycznej wytworzonej w instalacji OZE w godzinach dostawy, w których średnie ważone wolumenem transakcji giełdowych ceny energii z rynku dnia następnego były niższe niż zero zł/MWh przez co najmniej sześć kolejnych godzin.

Podobne zasady dotyczą również wybranych jednostek kogeneracyjnych korzystających z systemów wsparcia. URE wskazywał, że jednostki uprawnione do premii kogeneracyjnej nie mogą uzyskać wsparcia dla energii wytworzonej w godzinach, w których ceny z RDN przez co najmniej sześć kolejnych godzin były niższe niż zero zł/MWh.

Kto może skorzystać na ujemnych cenach energii?

Najwięcej mogą zyskać ci odbiorcy, którzy potrafią elastycznie zużywać energię. W praktyce chodzi o gospodarstwa domowe, firmy i przemysł, które mogą przesunąć część poboru na godziny niskich cen.

Przykłady:

  • ładowanie samochodu elektrycznego w południe,
  • podgrzewanie wody w bojlerze w godzinach taniej energii,
  • chłodzenie budynku wcześniej, gdy energia jest tańsza,
  • praca pomp ciepła z buforem,
  • ładowanie magazynów energii,
  • uruchamianie energochłonnych procesów przemysłowych w tańszych godzinach.

To oznacza, że w przyszłości coraz ważniejsze będzie nie tylko pytanie ile energii zużywamy, ale też kiedy ją zużywamy.

Ujemne ceny energii nie oznaczają darmowego prądu

To kluczowy wniosek dla czytelnika. Ujemna cena energii na rynku hurtowym nie oznacza, że przeciętny odbiorca automatycznie dostanie darmowy prąd. Rachunek za energię składa się z wielu elementów:

Składnik rachunkuCzy znika przy ujemnej cenie hurtowej?
Energia czynnamoże być niższa w niektórych modelach rozliczeń
Dystrybucjazwykle nadal występuje
Opłaty stałenadal występują
Opłata mocowazależy od zasad rozliczenia
Opłaty systemowenadal mogą występować
VAT i akcyzazależnie od podstawy naliczenia
Marża sprzedawcyzależy od oferty

Dlatego nawet w taryfie dynamicznej trzeba patrzeć na pełny koszt poboru energii, a nie tylko na giełdową cenę jednej megawatogodziny.

Co ujemne ceny energii mówią o przyszłości rynku?

Ujemne ceny energii pokazują, że rynek energii coraz bardziej będzie zależał od elastyczności. W starym modelu system działał głównie wokół dużych elektrowni, które produkowały energię przewidywalnie. W nowym modelu duża część produkcji zależy od pogody, a ceny mogą mocno zmieniać się w ciągu dnia.

To oznacza, że przyszłość należy do rozwiązań, które potrafią reagować:

  • magazynów energii,
  • taryf dynamicznych,
  • inteligentnych liczników,
  • automatyki domowej,
  • pomp ciepła z buforami,
  • bojlerów sterowanych ceną energii,
  • ładowarek EV,
  • elastycznego przemysłu,
  • lokalnych klastrów energii,
  • lepszych sieci dystrybucyjnych.

Ujemne ceny energii są więc nie tylko problemem. Są też informacją: mamy coraz więcej taniej energii w określonych godzinach, ale musimy nauczyć się ją wykorzystywać.

Energia tania wtedy, gdy system jej nie potrzebuje

Najważniejsze w ujemnych cenach energii jest to, że pokazują nowe wyzwanie energetyki. Nie wystarczy już tylko budować źródła wytwarzania. Trzeba jeszcze dopasować produkcję, zużycie, magazynowanie i sieci.

Dla właściciela fotowoltaiki oznacza to większy nacisk na autokonsumpcję. Dla odbiorcy z taryfą dynamiczną — możliwość korzystania z tańszych godzin, ale też konieczność świadomego zarządzania zużyciem. Dla operatorów systemu — potrzebę modernizacji infrastruktury. Dla całej energetyki — przejście od prostego pytania „ile energii wyprodukujemy?” do trudniejszego pytania: czy będziemy umieli ją wykorzystać dokładnie wtedy, gdy powstaje?

Ujemne ceny energii nie są więc anomalią, która zniknie sama. Są zapowiedzią rynku, w którym liczyć się będzie elastyczność, magazynowanie i inteligentne zarządzanie energią.

Podobne wpisy