Offshore na Bałtyku przyspiesza. Polskie firmy walczą o udział w inwestycjach
Morska energetyka wiatrowa na Bałtyku przechodzi z etapu planów do etapu dużych inwestycji. Pierwsze projekty mają dostarczyć kilka gigawatów nowych mocy do końca dekady, ale równie ważne jest pytanie, ile wartości z tych inwestycji zostanie w polskiej gospodarce. Stawką są porty, konstrukcje stalowe, kable, serwis, logistyka, zaplecze techniczne i długoterminowe kompetencje przemysłowe.
Polski offshore wchodzi w fazę realizacji. Według Reutersa inwestorzy tacy jak PGE, Orlen, Equinor i Ørsted rozwijają projekty, które mają dostarczyć około 6 GW mocy offshore do 2030 r. To pierwsza duża fala morskiej energetyki wiatrowej w Polsce i jeden z najważniejszych programów inwestycyjnych w krajowej energetyce.
Z punktu widzenia firm kluczowe jest jednak nie tylko to, ile turbin powstanie na morzu. Równie ważne jest to, kto dostarczy komponenty, kto zbuduje infrastrukturę, kto będzie odpowiadał za serwis i jak duży udział w łańcuchu dostaw przypadnie polskim przedsiębiorstwom.
Bałtyk staje się nowym obszarem inwestycji
Morska energetyka wiatrowa różni się od lądowej skalą, technologią i wymaganiami inwestycyjnymi. Farma offshore to nie tylko turbiny ustawione na morzu. To także fundamenty, morskie i lądowe stacje elektroenergetyczne, kable eksportowe, porty instalacyjne, statki, systemy monitoringu, zaplecze serwisowe i długoterminowa obsługa techniczna.
W praktyce offshore tworzy cały ekosystem gospodarczy. Udział w nim mogą mieć:
- porty instalacyjne i serwisowe,
- stocznie i firmy konstrukcyjne,
- producenci elementów stalowych,
- dostawcy kabli i infrastruktury elektroenergetycznej,
- firmy budowlane i inżynieryjne,
- operatorzy logistyczni,
- firmy serwisowe,
- dostawcy systemów automatyki i monitoringu,
- uczelnie techniczne i ośrodki szkoleniowe.
Dlatego rozwój offshore na Bałtyku nie jest wyłącznie tematem energetycznym. To również temat przemysłowy, portowy i regionalny.
Baltic Power jest najbardziej zaawansowanym projektem
Jednym z najbardziej zaawansowanych projektów jest Baltic Power, realizowany przez Orlen i Northland Power. Projekt ma mieć do 1,2 GW mocy i według informacji spółki ma dostarczać energię dla ponad 1,5 mln gospodarstw domowych. Baltic Power podaje, że rozpoczęcie produkcji energii planowane jest od 2026 r.
To ważna inwestycja również z punktu widzenia krajowego łańcucha dostaw. Przy tak dużym projekcie znaczenie mają nie tylko same turbiny, ale także porty, logistyka, fundamenty, stacje elektroenergetyczne, instalacje kablowe i późniejszy serwis.
Baltic Power pokazuje, że offshore w Polsce nie jest już wyłącznie tematem koncepcyjnym. To projekt, który wymaga realnych dostaw, placów montażowych, infrastruktury portowej, wyspecjalizowanych wykonawców i kadr technicznych.
Baltica 2 przechodzi do etapu realizacji
Drugim kluczowym projektem jest Baltica 2, realizowany przez PGE i Ørsted. W styczniu 2025 r. spółki podjęły finalną decyzję inwestycyjną dla farmy o mocy 1,5 GW. Według Reutersa projekt ma zostać w pełni uruchomiony w 2027 r.
Ørsted i PGE podają, że Baltica 2 będzie budowana, posiadana i zarządzana w formule joint venture 50/50. Projekt ma obejmować 107 turbin i dostarczać energię dla ponad 2,5 mln gospodarstw domowych.
Znaczenie tego projektu wykracza poza samą produkcję energii. Baltica 2 będzie wymagała infrastruktury przyłączeniowej, zaplecza serwisowego, obsługi portowej i wieloletniego utrzymania. Dla firm oznacza to szansę na kontrakty nie tylko w fazie budowy, ale również w fazie eksploatacji.
Equinor i Polenergia rozwijają kolejne 1,44 GW
Kolejny ważny element pierwszej fali offshore to projekty Bałtyk 2 i Bałtyk 3, realizowane przez Equinor i Polenergię. W maju 2025 r. spółki podjęły finalną decyzję inwestycyjną dla dwóch farm, z których każda ma mieć po 720 MW. Łącznie daje to 1,44 GW mocy. Reuters podawał, że wartość inwestycji wynosi około 6,4 mld euro, a projekty mają rozpocząć produkcję w 2027 r. i zostać w pełni ukończone w 2028 r.
To pokazuje, że polski offshore nie jest pojedynczym projektem jednej grupy energetycznej. To kilka równoległych inwestycji prowadzonych przez różne konsorcja, z udziałem polskich i zagranicznych firm.
Dla krajowych przedsiębiorstw oznacza to większą liczbę potencjalnych kontraktów, ale też konieczność spełnienia wysokich standardów technicznych, jakościowych i terminowych.
Polskie firmy walczą o miejsce w łańcuchu dostaw
Jednym z najważniejszych pojęć w dyskusji o offshore jest local content, czyli udział krajowych firm, usług, komponentów i kompetencji w realizacji inwestycji.
W praktyce local content może dotyczyć:
- projektowania,
- produkcji komponentów,
- budowy infrastruktury portowej,
- konstrukcji stalowych,
- kabli,
- stacji elektroenergetycznych,
- logistyki,
- transportu morskiego,
- usług serwisowych,
- szkoleń i kadr,
- obsługi eksploatacyjnej.
Dla polskich firm to szansa na wejście do branży, która może działać przez dekady. Offshore wymaga nie tylko jednorazowej budowy farmy, ale także stałego serwisu, utrzymania, kontroli technicznej i zarządzania infrastrukturą.
Jeżeli duża część dostaw będzie importowana, krajowa gospodarka zyska głównie energię i część usług. Jeżeli polskie przedsiębiorstwa wejdą głębiej w łańcuch dostaw, offshore może stać się impulsem dla przemysłu, portów i wyspecjalizowanych usług.
Porty stają się częścią energetyki
Morska energetyka wiatrowa zmienia znaczenie portów. Port nie jest już tylko miejscem przeładunku towarów. Staje się zapleczem dla instalacji, serwisu, logistyki i utrzymania infrastruktury energetycznej.
Dla offshore potrzebne są różne typy zaplecza:
- porty instalacyjne,
- porty serwisowe,
- magazyny komponentów,
- nabrzeża o odpowiedniej nośności,
- infrastruktura dla dużych elementów turbin,
- zaplecze dla załóg i firm technicznych.
To oznacza, że inwestycje offshore mogą wzmacniać miasta portowe, ale jednocześnie wymagają dużych nakładów w infrastrukturę logistyczną.
W praktyce porty stają się jednym z elementów systemu energetycznego. Od ich przygotowania zależy tempo instalacji turbin, koszt transportu komponentów i jakość późniejszego serwisu.
Europejski offshore mierzy się z trudniejszym rynkiem
Polskie projekty rozwijają się w momencie, gdy europejski offshore ma za sobą trudne lata. Rosnące koszty, inflacja, problemy z łańcuchami dostaw i wyższe koszty finansowania wpłynęły na wiele projektów w Europie i USA.
Reuters informował, że Ørsted ograniczył swój program inwestycyjny do 2030 r. o 25 proc. z powodu rosnących kosztów i wyzwań w branży offshore.
To ważny kontekst dla Polski. Z jednej strony Bałtyk jest nowym obszarem dużych inwestycji. Z drugiej strony konkurencja o komponenty, statki, specjalistów i finansowanie jest międzynarodowa.
Sygnałem ostrzegawczym dla polskiego łańcucha dostaw była też decyzja Vestas o wstrzymaniu planów budowy fabryki łopat offshore w Szczecinie. Według Financial Times spółka wskazywała na niższy od oczekiwanego popyt na offshore w Europie.
Dla polskich firm oznacza to, że wejście w offshore wymaga nie tylko ambicji, ale też stabilnego portfela projektów, przewidywalnych aukcji, odpowiednich kompetencji i długoterminowych kontraktów.
Sieci zdecydują o tempie rozwoju offshore
Morska farma wiatrowa produkuje energię na morzu, ale jej wartość pojawia się dopiero wtedy, gdy prąd zostanie bezpiecznie dostarczony do krajowego systemu. To oznacza potrzebę inwestycji w kable, stacje elektroenergetyczne i sieci przesyłowe.
Offshore wymaga:
- wyprowadzenia mocy z morza na ląd,
- przyłączenia do krajowego systemu,
- wzmocnienia sieci w regionach odbioru energii,
- koordynacji z operatorem systemu,
- zarządzania zmienną produkcją wiatrową,
- integracji z innymi źródłami energii.
Dlatego rozwój offshore jest ściśle powiązany z modernizacją sieci. Bez odpowiedniej infrastruktury przesyłowej i dystrybucyjnej nawet duże projekty na morzu nie będą mogły w pełni wspierać systemu.
Więcej o roli sieci w energetyce wyjaśniamy w artykule: co to jest sieć przesyłowa.
Bezpieczeństwo infrastruktury zyskuje na znaczeniu
Morskie farmy wiatrowe są infrastrukturą krytyczną. Oznacza to, że ich znaczenie wykracza poza samą produkcję energii. Dotyczą bezpieczeństwa dostaw, kabli podmorskich, portów, statków, systemów cyfrowych i odporności infrastruktury morskiej.
Dla firm oznacza to dodatkowe wymagania. Offshore to nie tylko budowa i serwis, ale także monitoring, cyberbezpieczeństwo, procedury reagowania i współpraca z instytucjami odpowiedzialnymi za ochronę infrastruktury.
Im większy udział offshore w miksie energetycznym, tym większe znaczenie będzie miała odporność całego systemu. Dotyczy to zarówno fizycznej ochrony infrastruktury, jak i systemów cyfrowych używanych do sterowania, monitoringu i komunikacji.
Pierwsza fala może zadecydować o pozycji polskich firm
Pierwsza fala offshore na Bałtyku może zdecydować o tym, jaką pozycję zajmą polskie firmy w kolejnych etapach rozwoju rynku. Jeżeli krajowe przedsiębiorstwa zdobędą doświadczenie przy pierwszych projektach, będą mogły konkurować również w kolejnych aukcjach i projektach zagranicznych.
Największe szanse dotyczą obszarów, w których Polska ma już kompetencje:
- konstrukcje stalowe,
- stocznie i prace morskie,
- kable i elektrotechnika,
- infrastruktura portowa,
- logistyka,
- budownictwo energetyczne,
- serwis i utrzymanie,
- automatyka,
- cyberbezpieczeństwo,
- szkolenie kadr technicznych.
Największym ryzykiem jest pozostanie wyłącznie przy prostszych, niskomarżowych pracach, podczas gdy najbardziej zaawansowane technologie, projektowanie i dostawy kluczowych komponentów będą realizowane za granicą.
Bałtyk jako test dla przemysłu
Offshore na Bałtyku jest testem nie tylko dla energetyki, ale też dla polskiego przemysłu. Jeżeli projekty zostaną dobrze skoordynowane, mogą stworzyć rynek dla portów, producentów, wykonawców, firm serwisowych i zaplecza technologicznego.
Jeżeli jednak lokalny łańcuch dostaw nie zdąży zbudować kompetencji, duża część wartości inwestycji może zostać przejęta przez zagranicznych dostawców. To nie oznacza, że projekty będą niepotrzebne. Energia z offshore nadal będzie ważna dla systemu. Oznacza jednak, że efekt gospodarczy dla krajowych firm będzie mniejszy.
Dlatego walka o udział w inwestycjach offshore zaczyna się teraz: w portach, przetargach, certyfikacjach, szkoleniach, partnerstwach technologicznych i przygotowaniu firm do standardów globalnej branży morskiej energetyki wiatrowej.
Źródła
Poniższe materiały zostały wykorzystane do przygotowania tekstu i weryfikacji informacji dotyczących inwestycji offshore na polskim Bałtyku oraz udziału firm w łańcuchu dostaw.
- Reuters — Equinor i Polenergia podjęły decyzję inwestycyjną dla dwóch farm offshore na Bałtyku
- Reuters — PGE i Ørsted podjęły finalną decyzję inwestycyjną dla Baltica 2
- Baltic Power — informacje o projekcie offshore Orlen i Northland Power
- Ørsted — finalna decyzja inwestycyjna dla projektu Baltica 2
- PGE Baltica — informacje o decyzji inwestycyjnej i parametrach projektu Baltica 2
- Reuters — polska aukcja offshore jako test dla europejskiego rynku morskiej energetyki wiatrowej
- Financial Times — decyzja Vestas o wstrzymaniu planów fabryki łopat offshore w Szczecinie
